Dziwne słowa Dudy. Czego on oczekuje?!

Andrzej Duda chyba stracił wiarę w „moc” Prawa i Sprawiedliwości. Bowiem ratunku dla siebie zaczął szukać w PSL.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Wincenty Witos chciał Polski wolnej, suwerennej, niepodległej, demokratycznej bez żrących ją chorób, takich m. in. jak korupcja. […] Wiedział, jak tego typu zjawiska niszczą państwo i że trzeba je piętnować z całą mocą – mówił Duda. Mając zresztą rację.

Tyle tylko, że Duda najwyraźniej traktował te słowa jako zachętę dla PSL by wsparło… PiS. Zwłaszcza w sprawie Kamińskiego i Wąsika.

Prezydent najwyraźniej zapomniał tylko, że korupcja która w ciągu ostatnich lat niszczyła państwo nieodmiennie związana była z rządami Prawa i Sprawiedliwości. I w PSL doskonale o tym wiedzą.