Duda odbył towarzyskie spotkanie z Barskim. Pili kawę i gwarzyli sobie słodko o niczym

Andrzej Duda odbył rano spotkanie towarzyskie z niejakim Dariuszem Barskim, byłym prokuratorem, obecnie w stanie spoczynku. Prezydent opowiadał na owym spotkaniu bajki oraz uśmiechał się słodko. Na stole znalazła się kawa i ciasteczka.

Andrzej Duda rozpoczął nową świecką tradycję. Przyjmuje byłych pisowskich funkcjonariuszy i gładzi ich po główkach oraz mówi jacy są śliczni. Taka mniej więcej jest wartość spotkania prezydenta z prokuratorem Ziobry w stanie spoczynku.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Wszystko to za pieniądze podatników. I chociaż spotkanie miało charakter towarzyski, bo co można omawiać z prokuratorem w stanie spoczynku, to Barskiemu zamarzyła się rola doradcy Dudy za grube pieniądze. Prezydent nie miał jednak prawdopodobnie okazji do wygłoszenia deklaracji w tym zakresie bo martwi go obcięcie budżetu jego kancelarii.

Polacy oczekują od Dudy aby przestał w końcu być przedstawicielem i obrońcą przestępców a wziął się do godnego reprezentowania kraja, wynika z komentarzy pod prezydenckim wpisem:

  • Panie Prezydencie, litości proszę, nikt nie odwołuje ani nie powołuje Prokuratora Krajowego. Rozumiem Pańskie emocje, ale nie rozumiem rozpowszechniania nieprawdy.
  • Barski nigdy nie był prokuratorem krajowym. Dura lex sed lex.
  • Asystent prezesa Kaczyńskiego oświadczył przekaz z Nowogrodzkiej. Wstyd prezydencie, wielki wstyd.
  • Gdyby człowiek będący na urzędzie Prezydenta miał trochę charakteru, to w 2015 roku powiedziałby „nie” łamaniu prawa i deptaniu Konstytucji RP. Zrobiłby to raz i koledzy z
    PiS musieliby sobie dać spokój, a on byłby normalnie działającym prezydentem. A że charakteru nie ma, to teraz musi brnąć w zaparte i dorabiać teorię do rzeczywistości. Urząd tego człowieka przerósł. Wstyd i hańba.