Co on opowiada?! Kaczyńskiemu puściły nerwy!

Lider PiS wziął udział w „proteście” przed Aresztem Śledczym w Radomiu. Przebywa tam teraz Mariusz Kamiński, do niedawna szef MSWiA. Politycy od Kaczyńskiego robią zaś co mogą, by udowodnić, że skazanie Kamińskiego jest rodzajem „politycznej zemsty”.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Mariusz Kamiński nie powinien otrzymać żadnego wyroku. Powinien otrzymać najwyższe odznaczenie państwowe. Nie za to, że w tej chwili siedzi, ale za to, że twardo w trudnych czasach walczył z przestępczością. (…) Złotym zgłoskami zapisał się w historii Polski. I dzisiaj jest taki czas, że on i jego przyjaciel, współpracownik Maciej Wąsik, siedzą w więzieniach. Ten czas musi się skończyć – przekonywał Jarosław Kaczyński.

– Ci, którzy do tej hańby doprowadzili, którzy depczą konstytucję, depczą prawo i robią to cynicznie, nawet tego nie ukrywając, by ci ludzie ponieśli ciężkie konsekwencje swoich działań. Wierzę, że do tego doprowadzimy. (…) Ci, którzy są sługami innych państw, przegrają. I to przegrają tak ostatecznie – odgrażał się lider Prawa i Sprawiedliwości.

Najwyraźniej Kaczyńskiemu nie przejdzie do głowy, że ministrów PiS nie skazano w wyniku „zemsty”. Lecz tylko i wyłącznie dlatego, że złamali obowiązujące w Polsce prawo. Tylko tyle i aż tyle.