Awantura w klubie PiS miała zupełnie inne przyczyny niż piszą media

Media donoszą od wczoraj, że w klubie PiS wybuchła karczemna awantura a posłowie sprzeciwili się Błaszczakowi. W rzeczywistości miała ona zupełnie inne przyczyny, niż donoszą Wp czy Onet.

Jak informuje nasz kontakt z okolic Nowogrodzkiej prawdziwą przyczyną buntu posłów i awantury w klubie PiS jest ogromne napięcie, jakie utrzymuje się tam od momentu aresztowania Wąsika i Kamińskiego. Gdy posłowie dowiedzieli się o bajońskich zarobkach komentatorów w TVP i różnych pisowskich działaczy związanych z telewizją a potem, że aresztowano jeszcze Piotra W., ich byłego wiceministra spraw wewnętrznych, Piotra Wawrzyka, wybuchła panika.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Sprawa głosowania za odwołaniem Krzysztofa Bosaka była tylko zapalnikiem, ale wybuch spowodowała mieszanka nieudolnego zarządzania klubem przez Błaszczaka i próby tłumienia emocji przez Kaczyńskiego. W klubie PiS panuje ogromny strach! Posłowie są przerażeni tym co się dzieje i tym, że mogą zostać zamknięci. Wybuch był efektem kumulacji kilku zdarzeń, donosi nasz informator:

“Najpierw aresztowali Wąsika i Kamińskiego, potem wyszła na jaw informacja o bajońskich zarobkach komentatorów w telewizji a temat pieniędzy zawsze był u nas gorący, a teraz aresztowali jeszcze naszego Piotra. Strach pomieszany z wściekłością. Wyładowali się na Błaszczaku” – mówi informator.