Posłanka PiS „wylatała” fortunę. Ale jej tłumaczenie to dopiero skandal!

Jak podaje dziennik „Fakt” posłanka PiS Małgorzata Gosiewska wydała ponad 106 tys. zł na bilety lotnicze. I to tylko w ubiegłym roku!

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Wszystkie moje wyjazdy miały charakter służbowy. Większość z nich związana byłą z toczącą się od 24 lutego 2022 r. agresją rosyjską na Ukrainę i z przekazywaniem pomocy humanitarnej. Część związana była z pełnieniem funkcji wicemarszałka Sejmu RP i zadaniami realizowanymi w ramach polityki międzynarodowej – odpowiedziała na pytania „Faktu” Gosiewska.

Zdaniem Gosiewskiej jej podróże wpłynęły na wojnę Ukrainie. – Na pewno wzmocnienie sił ukraińskich oraz zaspokojenie życiowych potrzeb ukraińskiej ludności cywilnej zaatakowanej w haniebny sposób przez rosyjskiego agresora. Wynika również zaopatrzenie w lekarstwa, sprzęt medyczny i inny szpitali, ośrodków i innych jednostek służby zdrowia – opowiadała posłanka o korzyściach płynących z jej podróży.

No brak słów. Dosłownie.