Kaczyński w krainie urojeń. Opowiada, że zmieni władzę

Fot. Internet
Fot. Internet

Najwyraźniej do Jarosława Kaczyńskiego nie dotarło, że klęska wyborcza z października 2023 r. oznacza coś więcej, niż tylko oddanie władzy. Że to prawdziwy kres politycznej dominacji PiS w naszym życiu publicznym.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Zapewne dlatego wszem i wobec głosi, że już wkrótce obejmie władzę po raz kolejny. – Musimy podjąć wszelkie zgodne z prawem środki, żeby ta władza się zmieniła – zapowiedział w Płocku.

– Konstytucja do niedawna była świętością, nosili koszulki z napisem „konstytucja”, a dzisiaj ich główny autorytet prawny mówi, że konstytucja może jest ważna, ale jak ją trzeba łamać, to ją łammy, bo taki jest nasz interes. To jest wprowadzenie bezprawia, niszczenia praw obywatelskich, wolnej Polski, wolności Polaków, deptania Polaków. Nie możemy się na to zgodzić, nie możemy się zgodzić na tę władzę – stwierdził lider Prawa i Sprawiedliwości.

Tyle tylko, że dla Kaczyńskiego łamaniem konstytucji jest nie tylko wszystko, co powoduje że aparatczycy PiS muszą pożegnać się ze swoimi synekurami. Największą zbrodnią jest jednak to, że PiS w ogóle musiał oddać władzę.