Dzięki niezależnym mediom wychodzą na jaw kolejne „smaczki” rządów Prawa i Sprawiedliwości. Niektóre są naprawdę bulwersujące.

Reklamy

W ubiegłym tygodniu portal gazeta.pl podał, że CBA za czasów Kamińskiego i Wąsika inwigilowało ścisłą czołówkę polityków PiS. Mieli to być m.in. Marek Suski, Krzysztof Sobolewski, Ryszard Terlecki, Adam Bielan, Marek Kuchciński czy Ryszard Czarnecki.

Dziś pojawiła się kolejna, jeszcze bardziej wstrząsająca wiadomość. Pegasusem miał być inwigilowany sam premier Mateusz Morawiecki. – Agenci interesowali się majątkiem Mateusza Morawieckiego – mowa o nieruchomościach premiera. Kolejna sprawa to kontakty szefa rządu z Agencją Rezerw Materiałowych w czasie pandemii COVID-19 – podaje RMF FM.

Prawdę mówiąc nie zdziwi nas wcale, jeśli się okaże że inwigilowany był i sam Naczelnik. No bo dlaczego miałoby być inaczej?

Poprzedni artykułCzas na odebranie wynagrodzeń ludziom PiS. Dostawali kasę za nic
Następny artykułKaczyński w oparach absurdu. Co on naopowiadał?