Nowe kłopoty TV Republika. Skopiowali program TVP?

Związana z PiS na dobre i złe Telewizja Republika grzęźnie w kłopotach. Ich skala powoduje, że rację mają ci obserwatorzy rynku medialnego w Polsce, którzy tej stacji nie wróżą długiego istnienia.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Najpierw z TV Republika zaczęli wycofywać się reklamodawcy. Poruszeni skandalicznymi wypowiedziami Jana Pietrzaka i Marka Króla dotyczącymi uchodźców.

Teraz okazało się, że stacja kierowana przez Tomasza Sakiewicza mogła naruszyć prawa autorskie TVP. Publiczny nadawca domaga się z tego tytułu odszkodowania w wysokości miliona złotych. Dodatkowe 100 tys. ma trafić do Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej „w ramach zadośćuczynienia za dokonanie względem Telewizji Polskiej SA czynu nieuczciwej konkurencji”.

Do naruszenia przepisów o prawach autorskich miało dojść podczas emisji programu „Jedziemy” prowadzonego przez Michała Rachonia. Tymczasem Sakiewicz uznał, że roszczenia TVP to… „próba wyłudzenia pieniędzy od prywatnej firmy”.

Jakoś nie zabrzmiało to szczególnie przekonywująco.