Ta afera nie może im ujść bezkarnie. Jej skutki dotyczą nas wszystkich

Były senator PiS, Jan Maria Jackowski uważa że afera podsłuchowa to „bardzo gruba sprawa”. Nie tylko dlatego że inwigilowano ważnych polityków opozycji i partii rządzącej. Także dlatego że serwery Pegasusa znajdują się poza granicami Polski.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– W tym całym systemie trzeba pamiętać jedno, że to jest licencja. To nie jest produkt, który jest integralną częścią państwa, które go kupuje. Serwery są gdzie indziej, są w państwie Izrael – zaznaczył Jackowski.

– Mniej ważne jest, kogo podsłuchiwano i czy słusznie […], ale z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa polskiego fundamentalne znaczenie ma to, że informacje, które zostały w ten sposób pozyskane, znajdują się w rękach innego państwa – dodał polityk.

Dlatego właśnie afera Pegasusa musi zostać wyjaśniona. A winni muszą ponieść karę.