Prokuratura wycofała fałszywe oskarżenie przeciwko profesorowi Grodzkiemu

Kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Szczecinie podjęło decyzję o cofnięciu wniosku o uchylenie immunitetu senatorowi Tomaszowi Grodzkiemu.

Przypomnijmy jak to było. Marszałek Grodzki od lat kłamliwie nazywany jest łapówkarzem przez pisowski motłoch. Anonimowy Pan Romuald twierdzi, że wręczył marszałkowi Grodzkiemu 400 zł, łapówki w 1994 roku  – przypomina jeden z internautów.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Problem polega na tym, że w roku 1994 operowaliśmy milionami, wyszło na to Romuald wręczył łapówkę w oszałamiającej kwocie… 4 groszy. A więc kasują artykuł i tajemniczy pan Romuald przenosi akcję do 1999 roku. Zastanawialiście się dlaczego Pan Romuald jest anonimowy a jego głos i wizerunek zostały ukryte? Czyżby bał się o swoje bezpieczeństwo, w tak bezpiecznym kraju pod skrzydłami Ziobro? 

W rzeczywistości całe to oskarżenie było ustawką ekipy od Ziobry a stać miał za nią znany hejter ze Szczecina.

A dlaczego atakowano Grodzkiego? Bo marszałek stawał się coraz bardziej popularny w badaniach opinii publicznej i stanowił zagrożenie dla pisowskiego układu. Jego występy w TVP odbierały skutecznie poparcie Kaczyńskiemu. Był więc groźny – stąd atak.