Kaczyński trwa. I trwa mać!

Najwyraźniej sprawa sukcesji w PiS została przesądzona. Zanim tak na dobre nie zaczął się wyścig o schedę po Kaczyńskim. I na nic zdały się rozpaczliwe listy pisane przez prof. Andrzeja Nowaka. Jarosław Kaczyński pozostaje na stanowisku.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Delfini zostali wystrychnięci na dudka. Pretendenci do schedy po Kaczyńskim muszą obejść się smakiem, bo prezes, zapowiadając swe odejście, wcale nigdzie odchodzić nie zamierzał – zauważa Karolina Lewicka na łamach portalu NaTemat.pl.

– PiS to partia wodzowska. Partia jednego człowieka. Ten człowiek nazywa się Kaczyński i partię traktuje jak swoją prywatną własność – dodaje dziennikarka.

Możemy pocieszyć się tylko tym, że PiS z Kaczyńskim na czele będzie słabło w oczach. Więc, tak naprawdę, trzeba sobie życzyć by Nadprezes pozostał na swoim stanowisku jak długo tylko się da.

Źródło: NaTemat