Wiedzą to już nawet na Nowogrodzkiej. Stąd panika

W słynnym raporcie Jacka Kurskiego, który pokazał przyczyny klęski PiS z znalazła się też słynna afera wizowa. Bez żadnej kontroli miano sprzedać aż 250 tys. wiz obcokrajowcom! Zdaniem autorów dokumentu, który trafił na biurko samego Jarosława Kaczyńskiego, ten skandal odegrał kluczową rolę w końcówce kampanii wyborczej.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– W szczycie afery wizowej […] z niezrozumiałych powodów szefowie Telewizyjnej Agencji Informacyjnej uznali, że najlepszym sposobem na przykrycie rozpętanej przez opozycję afery wizowej jest intensywne pokazywanie na antenie TVP Info oraz w innych programach informacyjnych TVP zdjęć fali nielegalnych imigrantów docierających łodziami i nasypami kolejowymi do Europy. Było to gaszenie pożaru benzyną – czytamy w tym raporcie.

– W szczycie afery zrobiono kilka wydań specjalnych „Wiadomości” z Lampedusy!!! Efekt tego był taki, że odbiorcy TVP […] w TVP dostawali uzupełniający to przekaz o fali imigrantów zalewających Europe. W percepcji widzów te informacje sklejały się w jedną całość: urzędnicy rządu PiS za łapówki sprzedali setki tysięcy wiz, a fala nielegalnych migrantów, którzy te wizy kupili, dociera już do Europy. Krótko mówiąc, TVP dostarczyła obrazków na potwierdzenie kłamstw opozycji. I to w sprawie, w której wiarygodność PiS do tej pory była niezachwiana. To był drugi po rewitalizacji Tuska game changer tych wyborów – piszą dalej autorzy.

Nic dziwnego, że w PiS chcą jak najszybciej o tej aferze zapomnieć. Bo nadal ciągnie ona partię na polityczne dno.