Wszystkie afery mają jednego szefa: to Kaczyński

Michał Chmielewski, znany pod pseudonimem Ten Psycholog, bardzo trafnie określił “ojca wszystkich afer”.

1. Afera wyborów kopertowych: przeczuwam zarzuty dla Morawieckiego, Sasina i kilkoro urzędników niższego szczebla.
2. Afera Wizowa: przeczuwam zarzuty (które już po części są) i wyroki dla Wawrzyka, Raua i kilkoro urzędników niższego szczebla.
3. Afera Pegasus: przeczuwam zarzuty i wysokie wyroki dla Kamińskiego, Wąsika i kilkoro urzędników niższego szczebla.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Wszystkie te afery i komisje prowadzą do jednego człowieka. Do osoby, którą ktoś w końcu określi mianem „prezesa całej organizacji” i zacznie się tworzyć zarzut „sprawstwa kierowniczego”. Dojdą kolejne procesy, komisje, zeznania i wyroki. Od respiratorów, poprzez laptopy i na SETKACH mniej medialnych afer kończąc. W każdym z ministerstw (z tego co ćwierkają ptaszki) niemal codziennie pojawia się temat NOWYCH AFER. Są miejsca, w których praktycznie co tydzień pisane są zgłoszenia do prokuratury. Spółki i ministerstwa pełne są takich „ukrytych tematów”. Tu potrzeba wiele cierpliwości, pracy i dobrej woli żeby to wszystko wyszło na jaw i żeby to wszystko ogarnąć. A dochodzi jeszcze codzienna praca – napisał Michał Chmielewski.