Hołd lenny Czarnka. Dlaczego go tak upokorzono?

Przemysław Czarnek do niedawna był uważany za jednego z możliwych następców Kaczyńskiego na stanowisku szefa PiS. Dziś to już jednak przeszłość, a wszystko to za sprawą osobliwych słów dawnego ministra edukacji.

Reklamy

Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. 

Otóż Czarnek wyparł się swoich własnych ambicji politycznych. – Chciałbym przeciąć wszelkie spekulacje: jestem stawiany przez niektórych w roli, do której nie pretenduję i do której pretendować nigdy nie będę. Chcę podkreślić, że nie zrobiłem nic, żeby być stawianym w takiej sytuacji. Nie zabiegałem o nic więcej niż funkcja przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego PiS i nie będę tego robił – oznajmił w rozmowie z Wirtualną Polską.

Po czym złożył hołd lenny Kaczyńskiemu. Wyraźnie przepraszając że w ogóle myśl o kandydowaniu przeszła mu przez głowę. – Jest pełen energii i powinien przewodniczyć PiS-owi jeszcze przez wiele lat – mówił o Nadprezesie.

Nie można się oprzeć wrażeniu, że Czarnek wyrecytował formułkę, której od niego zażądano. Tylko dlaczego go tak upokorzono?!