Hołownia zakpił z Macierewicza. Musiało zaboleć!

Na antenie TVN 24 Szymon Hołownia mówił o zachowaniu Antoniego Macierewicza. Na nagraniach widać, że 7 lutego podczas szarpaniny pod Sejmem poseł PiS uderzył… Mariusza Kamińskiego.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Sam Macierewicz zaprzeczył, by taka sytuacja w ogóle miała miejsce. Filmiki pokazujące całe zdarzenie uznał zaś za fałszywe.

– Rozumiem, że patronem pana posła Macierewicza jest św. Antoni padewski. To jest święty, który według swoich życiorysów posiadał dar bilokacji, czyli mógł znajdować się w dwóch miejscach na raz i być może pan poseł Macierewicz również taką zdolność posiadł. Jest to człowiek wielu talentów i nieokiełznanej wręcz duchowej głębi, a więc kto to wie! – mówił Szymon Hołownia.

– Ja tu jeszcze raz, z całego mojego marszałkowskiego serca chciałbym, serdecznie podziękować posłowi Ryszardowi Terleckiemu, który położył nieocenione zasługi, aby pohamowywać posła Antoniego Macierewicza okrzykami „Antek przestań”, „Antek zostaw”, Antek uspokój się” – zakpił Hołownia.