220 milionów dla TVP to kropla w morzu potrzeb. Panie Sienkiewicz, czy ktoś kontroluje media?

Bartłomiej Sienkiewicz ma potężny problem z TVP. Okazuje się, że 220 mln, które trafiło do spółki, nie zaspokaja wszystkich potrzeb i nie da się zapłacić zaległości, które narastają od dłuższego czasu. Winny jest brak nadzoru nad likwidatorem, bo – jak dowiadujemy się z telewizji – ministerstwo nie zapewniło żadnego kanału komunikacji ani wsparcia merytorycznego ani nie dało żadnych wytycznych co zrobić.

Likwidator TVP nie radzi sobie, według pracowników, też z podstawowymi zadaniami, czyli m.in. usunięciem ogromnej ilości osób zatrudnionych na ogromnych pensjach za PiS.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Za brak nadzoru nad TVP odpowiada bezpośrednio minister Bartłomiej Sienkiewicz, najgorzej oceniany minister rządu Tuska. Nie zaproponował on żadnej strategii restrukturyzacji, co jest teraz przyczyną poważnych kłopotów. Pensje rozdmuchane do absurdu, brak szybkiego pozbywania się tego co narosło za PiS, nie ma żadnego sensownego planu działania a w samej telewizji panuje chaos, co nie sprzyja ani jakości programu ani budowaniu nowych demokratycznych mediów.