Wirtualna Polska, Dziennik Gazeta Prawna, RMF i Super Express brały pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Radio Zet odmówiło współpracy [UJAWNIAMY]

Pieniądze Ziobry dla mediów.

W trakcie kampanii wyborczej z 2023 roku w kilku ogólnopolskich redakcjach pojawiły się materiały wychwalające Fundusz Sprawiedliwości kontrolowany przez Zbigniewa Ziobro. Materiały te przeważnie zawierały zdjęcie Ziobry i propagandowy przekaz, który był ukrytą reklamą polityków Suwerennej Polski (PiS).

Reklamy

Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. 

Takie „artykuły” pojawiły się w Wirtualnej Polsce, Dzienniku Gazecie Prawnej, radiu RMF i w tabloidzie Super Express. Takie same treści pojawiły się też w mediach jawnie kontrolowanych przez PiS.

Okazuje się jednak, że nie był to przypadek i nie wszyscy dziennikarze wzięli pieniądze od Ziobry. Sprawę ujawnił redaktor naczelny portalu Radia Zet Łukasz Sawala.

– Ofertę takiego artykułu dostał pod koniec września również portal Radio Zet. Jako odpowiedzialny za ten portal odmówiłem publikacji. Byłoby głupio zostać z taką laurką, skoro wcześniej wielokrotnie informowaliśmy o tym patologicznym funduszu – przekazał na portalu X (daw. Twitter) redaktor naczelny.

Takich oporów nie miały redakcje Szymona Jadczaka, Patryka Słowika, czy Marka Balawajdera.

Zdjęcie

Co więcej, dziwne umowy między Funduszem Sprawiedliwości trafiły na celownik Najwyższej Izby Kontroli, która badała jak pieniądze zamiast do ofiar przestępstw trafiają do dziennikarzy.

Raport Najwyższej Izby Kontroli „Realizacja zadań Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – Funduszu Sprawiedliwości” ujawnia szokujący skandal związany z funduszem Zbigniewa Ziobro i Wirtualną Polską.

Na stronie 125 i 126 raportu NIK zamieszczono obszerny fragment dot. Wirtualnej Polski. Dowiadujemy się w nim o umowie „DSF-III.0607.5.2019/2” zawartej z WP.

W jej ramach wyemitowano trwającą 8:30 min audycję „Rozmowa z Ewą Błaszczyk o założeniu fundacji”.

W raporcie czytamy:

Audycja została w całości poświęcona powodom utworzenia Fundacji „Akogo?” oraz prowadzonej przez nią klinice. Poza ogólnym wskazaniem (na początku i na zakończenie programu), że sponsorem audycji jest Dysponent Funduszu Sprawiedliwości, nie zostały zawarte w jej treści żadne informacje wskazujące na związek kliniki „Budzik” z siecią ośrodków pomocy pokrzywdzonym przestępstwem, ani na fakt dofinansowania jej budowy ze środków Funduszu.

Zgodnie z § 1 ust. 3 ww. umowy, przedmiotem umowy było w szczególności lokowanie w popularnych cyklach programowych w ramach serwisów telewizyjnych (telewizji internetowej) treści informacyjnych dotyczących Funduszu Sprawiedliwości, w szczególności praw osób pokrzywdzonych przestępstwem. Z oferty Wykonawcy (stanowiącej integralną część umowy) wynikało m.in., że w ramach realizacji projektu stworzona zostanie jedna dedykowana audycja o nazwie „Pomoc prawna w Polsce” składająca się z 20 odcinków.

W ocenie NIK, zakup przedmiotowej audycji był działaniem niecelowym. Audycja nie informowała o celach i działalności Funduszu, ani w żaden sposób nie była pomocna dla osób chcących uzyskać wsparcie z jego środków. Wykraczała również poza zakres przedmiotowy umowy z Wykonawcą. Dodatkowo, Dysponent nie zareagował na fakt, że przedmiot umowy został zrealizowany niezgodnie z ofertą (nie wyprodukowano założonej liczby odcinków audycji) i wypłacił Wykonawcy wynagrodzenie w pełnej wysokości wynikającej z umowy (984 tys. zł).

W przypisie dodano adnotację:

Z załącznika nr 1 (oferta Wykonawcy) do umowy DFS-III-0607.5.2019/2 (…) zawartej z Wirtualną Polską Media S.A., wynikało m.in., że w ramach realizacji umowy Wykonawca miał stworzyć jedną audycję dedykowaną o nazwie „Pomoc prawna w Polsce”, która będzie złożona z 20 odcinków. W raporcie z realizacji przedmiotu umowy wskazano, że Wykonawca przygotował pięć odcinków audycji, które zostały wyemitowane 20-krotnie (w tym premiery i powtórki).

Przypomnijmy, że to właśnie w Wirtualnej Polsce w 2020 roku wybuchł skandal z Krzysztofem Suwartem.

W Wirtualnej Polsce i należącym do niej serwisie gospodarczym Money.pl zamieszczono ok. 300 artykułów opatrzonych nazwiskami fikcyjnych dziennikarzy. Wychwalano w nich kontrolowane przez PiS firmy. Jak ujawnił zespół dziennikarki śledczej Bianki Mikołajewskiej z Oko.press niektóre artykuły Wirtualnej Polski miały być przez pracowników WP konsultowane z przedstawicielami resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

Kim był Krzysztof Suwart? WP do dziś nie ujawniła jego personaliów, ale wśród dziennikarzy jest to tajemnicą poliszynela.

Personalia Suwarta zna Sebastian Ogórek – ówczesny szef biznesowego pionu WP (Money.pl), który dziś jest podwładnym Romana Imielskiego. Obaj symetryści wymownie w tej sprawie milczą.