Media boją się afery Funduszu Sprawiedliwości. Wirtualna Polska oraz skorumpowani dziennikarze wiedzą kto dawał, ale też kto brał pieniądze

Koniec rządów IV władzy.

Coraz więcej skorumpowanych dziennikarzy boi się kolejnej odsłony afery Funduszu Sprawiedliwości. Czytelnicy domagają się wyjaśnień ws. brania pieniędzy z resortu sprawiedliwości i spółek kontrolowanych przez ludzi Zbigniewa Ziobry oraz laurek, wywiadów na kolanach przeprowadzanych przez fikcyjnych autorów.

Reklamy

Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. 

W odpowiedzi na pytania symetryści coraz bardziej atakują swoich czytelników, obrażają ich i krzyczą o zamachu na media. Jednak pytań jest coraz więcej.

Czy mamy do czynienia z kolejną aferą Amber Gold, gdzie dziennikarze brali pieniądze od aferzystów, a następnie bronili ich przed prokuraturą, służbami i KNF? Bo gra idzie zarówno o przyszłość tych co pieniądze dawali, jak i tych co je brali…