Politycy PiS uwielbiają odmieniać słowo „patriotyzm” przez wszelkie przypadki. Uznając jednocześnie samych siebie za wzór.
Widać to zwłaszcza przy okazji kolejnej rocznicy uchwalenia konstytucji 3 Maja. Dla ludzi Kaczyńskiego to kolejna okazja do wygłaszania „patriotycznych” monologów. Tymczasem prawdziwe korzenie PiS tkwią gdzie indziej. I o tym właśnie przypomniał Tusk.
– 3 Maja to opowieść o wolności, o rządach prawa, o władzy podległej konstytucji, o marzeniach o Polsce silnej, niepodległej i nowoczesnej. To również opowieść o zdrajcach i głupcach, wysługujących się Rosji, z bogoojczyźnianymi hasłami na ustach. Lekcja ważna do dziś – napisał premier w mediach społecznościowych.
3 Maja to opowieść o wolności, o rządach prawa, o władzy podległej konstytucji, o marzeniach o Polsce silnej, niepodległej i nowoczesnej. To również opowieść o zdrajcach i głupcach, wysługujących się Rosji, z bogoojczyźnianymi hasłami na ustach. Lekcja ważna do dziś.
— Donald Tusk (@donaldtusk) May 3, 2024
Trudno nie jest przyznać mu racji.
