CBA atakowało sędziego Żurka. Szmydta zostawili w spokoju, nikt go nie sprawdzał

Prokurator Ewa Wrzosek postawiła poważne pytania dotyczące działalności Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Ministerstwa Sprawiedliwości, sugerując polityczny atak na niezależnego sędziego a jednocześnie zupełny brak kontroli sędziego Szmydta. W kontekście trwających przez półtora roku kontroli majątkowych sędziego Waldemara Żurka, Wrzosek zwraca uwagę na to, że “przeciwników” władzy Ziobro i Kaczyński traktował opresyjnie.

W swojej wypowiedzi prokurator Wrzosek podniosła kwestię długotrwałego procesu kontrolowania oświadczeń majątkowych sędziego Żurka, który był wielokrotnie wzywany na przesłuchania. Dodatkowo, agenci CBA mieli domagać się wyjaśnień od ciężarnej żony sędziego, co budzi kontrowersje i pytania o adekwatność oraz humanitarne aspekty takich działań. Wypowiedź prokurator zakończyła zwróceniem się bezpośrednio do Ministra Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobro, z pytaniem: „ile razy sprawdzał sędziego Szmydta i dlaczego wcale?”

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


To zapytanie rzuca światło na problematykę potencjalnej selektywności w działaniach organów ścigania i nadzoru. Dlaczego niektórzy sędziowie są poddawani intensywnej kontroli, podczas gdy inni wydają się być z niej zwolnieni? Czy kryteria wyboru osób do kontroli są jasne i obiektywne? Na pewno nie.

Te pytania są szczególnie istotne w kontekście obecnego klimatu politycznego w Polsce, gdzie niezależność sądownictwa jest gorącym tematem debat publicznych i politycznych.