Tomasz Szmydt, sędzia wspierany i promowany przez PiS i Suwerenną Polskę okazał się rosyjskim agentem. Działał w samym centrum polskiego państwa. Mógł funkcjonować spokojnie bo Kaczyński i Ziobro sparaliżowali działalność kontrwywiadu i osłabili państwo tak, że Rosjanie instalowali we władzach centralnych kogo chcieli.
Szmydt najbardziej obciąża Ziobrę, bo działał w resorcie sprawiedliwości, ale sprawa ma też związek z PiS. Gdyby nie działania Kamińskiego, który używał służb do walki z opozycją a nie realnymi zagrożeniami z zewnątrz, nie byłoby całej afery bo szpieg byłby dawno wykryty i aresztowany.
Szmydt wywiózł z Polski ogromne ilości informacji. Wszystko kopiował i archiwizował, dzięki czemu przywiózł Rosji cenne dane o sędziach, prokuratorach, agentach – a także o politykach.
To całkowita kompromitacja PiS i Suwerennej Polski.











