Macierewicz próbuje się bronić. Co on wygaduje!

Najwyraźniej Antoni Macierewicz musiał poczuć, że swoista bezkarność, jaką cieszył się w latach rządów PiS zaczyna dobiegać końca. I będzie musiał się tłumaczyć ze swoich działań. A pytań jest sporo.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Zapewne dlatego z furią zaatakował dziś Donalda Tuska. – Tusk próbuje się przedstawić jako człowiek, który walczy z rosyjską agenturą, a jest dokładnie odwrotnie. To jest dla mnie oczywiste – przekonuje Macierewicz.

– Od 1992 roku, kiedy robił wszystko, aby obalić rząd Jana Olszewskiego, a mnie postawić przed sadem za to, że na wniosek Sejmu zrealizowałem lustrację, pokazującą zakres agentury w Sejmie, Senacie, ale także w najwyższych strukturach prezydenckich i rządowych. Od tego czasu systematycznie mnie atakuje za moje działania eliminujące struktury agenturalne. Atakuje mnie za likwidację WSI. Atakuje za pokazanie odpowiedzialności Rosji za zbrodnię smoleńską. Za wszelką cenę chroni Putina w tej sprawie i oskarża polskich pilotów – mówi dalej o premierze Macierewicz.

Jak dla nas, ta obrona jest zbyt gorączkowa. I za grosz nie budzi zaufania.