Wojna w PiS trwa w najlepsze. Jak oni się tam nienawidzą!

Jacek Sasin. Fot. YT
Jacek Sasin. Fot. YT

Nie cichnie  – przynajmniej w szeregach Prawa i Sprawiedliwości – kwestia zawieszenia Krzysztofa Jurgiela. Ten dawny minister i dzisiejszy europoseł miał po prostu „zdradzić” partię Kaczyńskiego. W odwecie za brak miejsca na listach wyborczych do Parlamentu Europejskiego.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Nie chciałem szeroko komentować sprawy zawieszenia Krzysztofa Jurgiela w Prawie i Sprawiedliwości dla dobra naszej formacji i nadal nie zamierzam tego robić – opowiada dziś Jacek Sasin. Polityk, o którego konflikcie z Jurgielem mówiono od dawna.

– Po dzisiejszej wypowiedzi przypominam tylko, że to nie nieudolność przy budowaniu większości zawiniła, bo negocjacje wyglądały bardzo obiecująco, tylko zdrada dwóch osób ściśle związanych z Krzysztofem Jurgielem i to w chwili kiedy to on sam nie znalazł się na listach do Parlamentu Europejskiego. Niech każdy sam wyciągnie z tego wnioski – dodaje.

Wniosek jest jeden. Politycy PiS chyba nie mogą już sami na siebie patrzeć.