Eurowybory: Kaczyński wprowadza do Polski ruską narrację

– Ta kampania będzie jeszcze ostrzejsza, niż ta przed 15.10. Tylko durnie sądzą, że można przykryć się miękkim kocykiem i jakoś to będzie. Niech to, co dzieje się w Polsce, nazywa się “polaryzacją”. Ok. Dlaczego mamy bać się tego słowa? Przypomnę, że wojnę polsko-polską rozpoczął Kaczyński, z obłudną, machiaweliczną premedytacją, do tego – to już czarno na białym – wprowadzając tu ruską bajkę – pisze jedna z internautek.

– Jesteśmy w tak ważnym momencie historii, że każdy musi się klarownie, jednoznacznie określić, gdzie stoi. Nikt mnie nie kupi troskliwymi bajerami o tym, jak to później nie damy tego wszystkiego skleić. Niewiele mnie to teraz obchodzi. Nie zamierzam też przepraszać PiSowców za to, że życzę im jak najgorzej. Bo to oni urządzili nam najgorsze życie od czasu wypieprzenia PRL-u w kosmos. Kretyńską “wrażliwość” mediów przemilczę. Biorę od nich newsy, myślę sama. A myślę, że jeśli szybko i skutecznie nie rozprawimy się z patoprawicą, to instalujmy sobie już w szkołach ponownie lekcje j. rosyjskiego. PS. Ponad 78% Polaków uważa, że członkostwo w UE pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo Polski. Blisko 17% (!) uważa, że nie. Zdania nie ma 5%. Interesuje mnie tylko ta pierwsza grupa. Na drugą i trzecią kładę (nomen omen) krzyżyk – dodaje internautka.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.