Kres rządów PiS oznacza także, że strumień publicznych pieniędzy przestał płynąć do mediów ojca Tadeusza Rydzyka. Teraz okazuje się, że mają one kłopot.
– Nigdy nie posługujmy się kłamstwem, także w stosunku do tych, którzy nas nienawidzą. Tylko prawda jest siłą pokoju. Wszystkich proszę o gorącą modlitwę o oddalenie od nas, od całej Polski demonów kłamstwa – mówił o. Rydzyk na antenie Radia Maryja.
– Odbierane jest nam dobre imię na przeróżne sposoby. Od dłuższego czasu robią to pewne organizacje, zwłaszcza od pogardliwego nazwania słuchaczy Radia Maryja „moherowymi beretami”. W ostatnich latach i miesiącach nasiliło się „obrzucanie błotem”. Widzimy, że jest jeden cel tego wszystkiego – zniszczyć nas w opinii publicznej, wyeliminować – przekonywał ojciec Rydzyk.
Na koniec wystąpił z osobliwym apelem. – My pracujemy na chwałę Bożą, dla wspólnego dobra, dla naszej ojczyzny, rodaków, ludzi. To jest nasze powołanie i mamy obowiązek to czynić. Dlaczego pan nas dyskryminuje? – pytał.
Czyli co, brakuje pieniędzy i szuka ich u Tuska?











