Czy Bodnar zapłaci stanowiskiem za sytuację w prokuraturze?

W rządzie Donalda Tuska oraz w samym KO trwają intensywne rozmowy na temat tego, co zrobić z prokuraturą. Prowokacja ludzi Ziobry, która miała uderzyć w rząd, była częściowo udana i chociaż premier poradził sobie wizerunkowo, podobnie jak wicepremier Kosiniak-Kamysz, to powstało jednak pytanie o przyczyny całego zdarzenia.

A przyczyną jest oczywiście brak lustracji prokuratorów, bo Bodnar był temu przeciwny – tłumaczył to w różny sposób, ale jednak w efekcie ludzie Ziobry pozostali tam gdzie byli i zarabiają setki tysięcy złotych rocznie. Stąd pomysł, by minister Bodnar przeszedł na inne stanowisko a jego miejsce zajął ktoś znacznie bardziej dynamiczny – lepszy organizator. Jest kilku kandydatów.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Tusk ma dylemat, bo Bodnar daje pewne gwarancje niezależności, ale jednocześnie okazał się nieudolny w ochronie rządu przed prowokacjami prokuratorów. To on ponosi pełną odpowiedzialność polityczną za cios ze strony środowisk Ziobry a cios ten uderza wprost w premiera.