Marzy im się wojna? Czy politycy PiS na pewno wiedzą, czego chcą?!

Wiceszef MON Paweł Zalewski studzi rozgrzane wojny partyjnych działaczy PiS. Oskarżających rząd Donalda Tuska o tragedię, do jakiej doszło na granicy z Białorusią. – Tak zaczynały się wojny – przypomina Zalewski.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Otóż te strzały były oddane nie tylko wobec tych migrantów nielegalnych, ale także, jak już oni przeszli na drugą stronę, na stronę białoruską. I teraz wyobraźmy sobie, że jakaś kula by kogoś trafiła. A na przykład trafiłaby pogranicznika białoruskiego. Przecież Białoruś niczego innego nie robi tylko nas prowokuje. Tylko nas prowokuje właśnie do tego. Tak zaczynały się wojny – mówił Zalewski na antenie radiowej Trójki.

– Ci żołnierze wiedzieli, że ich zadanie polega na tym, aby nie wpuścić i to jest zadanie każdego z tych żołnierzy i każdego ze strażników granicznych, żeby nie wpuścić nielegalnych migrantów. Na tym polega ich misja. Tylko że to nie jest misja na froncie. To nie jest walka zbrojna, do której żołnierze są szkoleni – dodał wiceszef MON.

Warto o tym przypomnieć aparatczykom z Nowogrodzkiej.