Sasin spróbował zaatakować Tuska. Wyszło żałośnie

Fot. YT
Fot. YT

Jacek Sasin, szara eminencja Prawa i Sprawiedliwości spróbował w mediach społecznościowych zaatakować Donalda Tuska. Człowiek Kaczyńskiego próbował obciążyć premiera odpowiedzialnością za dramat na granicy z Białorusią.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Panie Donaldzie, można chcieć inaczej, ale Polacy mają doskonałą pamięć. Pamiętamy wasze wyzwiska pod adresem żołnierzy, pamiętamy wasze plany przyjmowania nieograniczonej liczby nielegalnych imigrantów, pamiętamy obietnice paliwa po 5,19 zł. Nie wspomnę o 100 konkretach, bo znaków nie starczy. Skorzystaj z okazji i zamilcz! – pisał Sasin.

Takich słów jednak się nie spodziewał.

– Śmierć, migranci, wojna, pandemia – wszędzie szukali »politycznego złota«, zysku osobistego i partyjnego. PiS, prezydent, Morawiecki, Ziobro. I nadal próbują tego samego. Liczą na krótką pamięć i bezkarność. Bezwstydni. Pokażcie w niedzielę jeszcze raz, że macie ich dosyć – napisał lider Koalicji Obywatelskiej.