Michał Chmielewski ostrzega: jeśli PiS wróci do władzy, rozpęta terror i aresztowania

– Jeśli PiS wróci do władzy, to nie będą mieli litości dla obecnie rządzących. Nawet sobie nie wyobrażamy, tego co zrobią jeśli będą mieli większość wespół z Konfederacją. To będzie praktyczny koniec demokracji w kraju i gospodarki wolno rynkowej. Tysiące – setki tysięcy ludzi wyjedzie z kraju i będą to w większości te najlepsze kadry – pisze Michał Chmielewski.

– Zostaną zbyt leniwi, przestraszeni, zastraszeni, niekompetentni i sprzedajni. W ciągu maksymalnie dekady doprowadzą do POLEXIT i przywitają Putina w Warszawie z honorami. To nie jest scenariusz politycznego SCI-FI … to jest konkretny plan i kierunek działań obecnej opozycji. Dlaczego o tym przypominam? Otóż KAŻDY poseł i KAŻDA posłanka koalicji rządzącej MUSI zagłosować za zdjęciem immunitetu, kiedy niezależna prokuratura przedstawi taki wniosek. Jakiekolwiek zawahanie, nieobecność i zamrażarki u marszałka, zwiększają szanse … a w zasadzie dają już pewność powrotu PiS do władzy i tym razem w koalicji z Konfederacją.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Jakiekolwiek układy w spółkach i ministerstwach z pracownikami PiS, skończą się prowokacjami, zbieraniem haków nawet na niewinnych i NIE zakończą się żadnym odwzajemnieniem przysługi w przyszłości. Wyczyścić do końca…zgodnie z prawem. Bez pozorowanych działań i bez odpuszczania „kierownikom” tej zorganizowanej grupy. Bo jeśli ktoś się zatrzyma na kilku płotkach … to następnie wrócą „kierownicy” i nie będą pokazywali takich słabości swoje woli i determinacji … a co gorsza będą niezwykle dobrze przygotowani merytorycznie i marketingowo do tego zadania. Oni nie będą się „cackali” przez pół roku z jednym zarzutem i aresztem. Po miesiącu wyczyszczą ministerstwa i spółki a w aresztach znajdą się setki ludzi. W tym niektórzy z użytkowników social mediów – takie plany już były z tego co wiem – podsumowuje Chmielewski.