Najwyraźniej Jarosław Kaczyński uznał, że jego partia zniesie kolejną klęskę. I wymyślił… kolejne referendum. Zapominając, że całkiem niedawno jedno przeforsował. I przegrał je z kretesem.
– Przypomnijmy sobie, to co działo się nie tak dawno temu – w czasie wyborów. Było referendum. Wzywano do tego, by je bojkotować. W wielu lokalach podejmowano działania, by zniechęcać do brania kart referendalnych.(…) Chodziło o to, by było ono nieważne. I to się udało – zapowiedział dziś Kaczyński.
– Ale od września będziemy zbierali podpisy pod żądaniem nowego referendum. Bo to musi być podstawa do innego żądania, bo jesteśmy przekonani, że jeżeli do takiego referendum dojdzie, wygramy. Do żądania wypowiedzenia tego paktu. W żadnym wypadku nie możemy się zgodzić. I to musi być narodowe zadanie, możliwe do spełnienia już dzisiaj – dodał.
No cóż, to będzie zjawiskowa klęska. Ale kto chcącemu zabroni?










