Roman Giertych krótko i zdecydowanie podsumował okładkę propagandowego pisma Do Rzeczy.
– Nie bójcie się! Niewinni nie mają się czego bać. Ja po tym co mi PiS zrobił jeszcze bardziej nie chcę, aby niewinnym nakładano kajdanki. Każdego pisowca wobec którego sądy stwierdzą, że zarzuty prokuratury są nieuprawdopodobnione osobiście przeproszę. Mnie nie przeprosił nikt – napisał Giertych.
– Chłopaki z „Od rzeczy” stanęli przed problemem, ale pomyśleli, nawet dwa razy pomyśleli i co tam się im urodziło, dali na okładkę. W sumie nie ma co wybrzydzać. Przecież mogli dać tytuł „Mściciel Giertych idzie po naszych” – komentuje to jeden z internautów.
– Nie ma niewinnych polityków PiS są tylko niedokładnie i niepełnie zweryfikowani w swoim anty-polskim, anty-państwowym działaniu. Szarak Kowalski (ale nie ten Janusz) jest niewinny, każdy działacz i polityk PiS jest umoczony po uszy w aferach i złodziejstwie to mafia – podsumowuje inna osoba.
