Wbrew temu jak się go przedstawia, Jarosław Kaczyński nie jest nic nie rozumiejącym ze świata człowiekiem. To wyrachowany, zimny, pozbawiony empatii człowiek zarządzający organizacją, której celem było zdobycie władzy, w efekcie czego okradziono Polskę na miliardy złotych.
Jarosław Kaczyński działał bezwzględnie i bez oglądania się na prawo. Dla niego cały kraj był tylko narzędziem do trzymania władzy. Władza go upaja, karmi jego zniszczoną psychikę, władza jest jego afrodyzjakiem i celem najwyższym. Cała reszta to tylko narzędzia. Posługuje się przy tym metodami dowolnymi, bez oglądania się na skutki czy konsekwencje.
Dzisiaj można już powiedzieć, że Kaczyński staje się w oczach społeczeństwa także bezwzględnym wyrachowanym przestępcą. On doskonale wiedział o tym, że Polska jest okradana – że okrada się Fundusz Sprawiedliwości, ale poza napisaniem listu, który był bardziej dupokrytką niż ostrzeżeniem, nie zrobił nic.
Ile jeszcze takich dokumentów powstało? O ilu sprawach Kaczyński wie ale nigdy się do tego nie przyzna?
Jego miejsce jest w więzieniu.
