Redaktor naczelny Oko.press to partner życiowy rzeczniczki partii Razem. Jego redakcja promuje jej partię, jej partia promuje jego redakcję

Danielewski Oko.press Razem
Danielewski Oko.press Razem

Skrajna lewica a media.

W magazynie „Press” ukazał się artykuł o byłym już redaktorze naczelnym portalu Oko.press Piotrze Pacewiczu. Sporą część materiału poświęcono temu, co wydarzyło się w redakcji portalu.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Z zeznań doświadczonych dziennikarzy, którzy tworzyli portal, ale ostatecznie z niego odeszli, wynika, że redakcja… została de facto przejęta przez polityków partii Razem!

– Redakcja zaczęła się zapełniać młodymi ludźmi o lewicowych poglądach. Przyprowadzał ich syn Piotra – Krzysiek. Jedna z zatrudnionych osób okazała się członkiem partii Razem. Ich zdanie zaczęło się liczyć najbardziej. Wszystkie decyzje miały być przegłosowywane. Ustalono na przykład, że wszyscy mają zarabiać mniej więcej tyle samo bez względu na staż, doświadczenie czy zajmowane stanowisko – opowiada mi jedna z osób, które odeszły z redakcji – czytamy w materiale autorstwa red. Mariusza Kowalczyka.

Co zaskakujące, szybko okazało się, że Pacewicz – redaktor naczelny Oko.press – zaczął się dostosowywać do nowych podwładnych – a nie na odwrót.

– On chciał być lubiany i ceniony przez tych młodych ludzi, ale z drugiej strony zaczął się ich chyba obawiać, bo oni niespełnienie prośby są gotowi traktować jako mobbing i wykorzystywanie przez pracodawcę. Doszło do tego, że w piątek po godz. 16 nie można było opublikować gorącego materiału filmowego, bo dziewczyna, która się tym zajmowała, stwierdziła, że po 16 już nie pracuje i filmik z bieżącego wydarzenia musiał czekać do poniedziałku – powiedziała jedna z osób, które pracowały w Oko.press.

Pacewicz skonfrontowany z tymi zeznaniami zapewnił, że „szantaż mobbingiem to bzdura”, po czym zeznał, że „w OKO.press pracują osoby z różnych generacji i jakoś próbujemy się nawzajem wychowywać”.

Jakby tego było mało, nowym redaktorem naczelnym został Michał Danielewski… który okazał się partnerem rzeczniczki partii Razem Doroty Olko.

O tym jak wygląda Oko.press pod rządami partnera rzeczniczki partii Razem przekonaliśmy się, gdy ocenzurował on autoryzowany wywiad z byłym dyrektorem Funduszu Sprawiedliwości.

Zniknęły z niego spore fragmenty dot. brania przez media pieniędzy od instytucji kontrolowanych przez PiS. Nie przeszkadza to Oko.press i innym lewicowo-pisowskim mediom gardłować o „zabijaniu polskich mediów”.