Wróg Donalda Tuska w Prokuraturze. Awansowany przez Prokuratora Krajowego urzędnik uderzył w premiera tuż przed ciszą wyborczą

Grożenie premierowi.

Tuż przed ciszą wyborczą w niedawnych wyborach do Parlamentu Europejskiego Stowarzyszenie Lex Super Omnia opublikowało list, który uderzył w premiera Donalda Tuska. Zaskakujące zachowanie stowarzyszenia broniącego prokuratorów w czasach rządów PiS wywołało poruszenie wśród prawników.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


W liście, niepodpisanym nazwiskiem, opublikowanym w mediach społecznościowych Lex Super Omnia zaatakowano Donalda Tuska przed ciszą wyborczą, jakoby jego działania były niedopuszczalne.

– Poddać krytyce musimy także działanie Premiera Donalda Tuska. (…) Wypowiedź Pana Premiera dotyczyła w istocie obszaru funkcjonowania prokuratury, odnosząc się nie tyle do władztwa Ministra Sprawiedliwości, ile raczej do władztwa Prokuratora Generalnego. Za niedopuszczalne uważamy kierowaną polityczną potrzebą chwili (z wyraźnym pośpiechem wynikającym zapewne z kalendarza wyborczego) ingerencję w pracę Prokuratora Generalnego (i – w istocie – funkcjonowanie prokuratury), wywieranie nacisku (pod groźbą dymisji), których prokuratorów należy pozbawić stanowisk i kiedy – czytamy w liście opublikowanym przed ciszą wyborczą.

Niepodpisany list wskazywał też, że Prokuratorzy domagają się wpisania prokuratury do Konstytucji.

Przypomnijmy, że chodziło o wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który krytykował powolne zmiany w prokuraturze, gdzie wciąż jest armia ludzi Zbigniewa Ziobry, która próbowała ukręcać najgłośniejsze sprawy ostatnich miesięcy – np. aferę ze składaniem fałszywych zeznań przez Daniela Obajtka.

O ile list opublikowany przez Lex Super Omnia przed ciszą wyborczą nie jest podpisany to wiadomo, kto ma dostęp do konta. Jest to p.o. prezesa Lex Super Omnia.

A zgodnie z informacjami na stronie stowarzyszenia był nim Mariusz Krasoń, który sam udostępnił list tuż przed ciszą wyborczą.

Co ciekawe, pod koniec marca decyzją Dariusza Korneluka dostał on kluczowe stanowisko w Prokuraturze Krajowej. Został Dyrektorem Departamentu Postępowania Sądowego w Prokuraturze Krajowej.

Prokuratorzy, z którymi rozmawialiśmy, nie są jednak z tego awansu zbyt szczęśliwi. Ich zdaniem Krasoń po awansie zaczął pokazywać, iż „woda sodowa uderzyła mu do głowy”.

– Zapomniał o przyjaciołach, z którymi walczył z reżimem PiS i wszedł w nowe buty. To co wydarzyło się przed ciszą wyborczą to było robienie polityki – mówi nam jeden z prokuratorów.

– Krasoń mówi publicznie, o walce o niezależność prokuratury. W istocie chodzi o stworzenie niezależnego bytu, jednak bez jego oczyszczenia z ludzi Ziobry to się nie uda. Najpierw „firma” musi się oczyścić, a potem uniezależnić, bo inaczej zacznie się tworzyć koteria i dogadywanie z sierotami po PiS – a oni nie są lojalni Polsce, tylko konkretnej partii – dodaje kolejny prokurator, niegdyś dumnie reprezentujący Lex Super Omnię.