Mocne i potrzebne słowa Ewy Wrzosek: niezależność prokuratorska – to ciężka odpowiedzialność, nie przywilej

– Rozliczenie usłużnych wobec Ziobru prokuratorów jest warunkiem sine qua non prawidłowego funkcjonowania prokuratury. Ta instytucja nigdy nie cieszyła się autorytetem i zaufaniem społecznym – ale nigdy nie wcześniej aż tylu prokuratorów, w zamian za tytuły, nagrody i władzę – tak jawnie i bezczelnie nie działało na szkodę państwa i dobra publicznego – uważa Ewa Wrzosek, prokurator. 

– A oni nie zniknęli, zadomowili się i nigdzie się nie wybierają. No chyba, że na zwolnienia lekarskie – brać pieniądze za nic. Bo jak tu się mówi “tytułów, kasy i stanu spoczynku nigdy nie zabiorą”. Bez rozliczeń, bez oczyszczenia środowiska i usunięcia tych, którzy latami robili wszystko by afery PiS i solidarno/suwerennych polityków nie ujrzały światła dziennego, za to gorliwie ścigali Obywateli i wszelkich krytyków władzy – nie tylko nie da się zbudować nowej prokuratury – dodaje. 

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– Ci prokuratorzy, których nazwiska wszyscy znamy – są naocznym, demoralizującym przykładem, że służalczość w prokuraturze popłaca. Nie praca, nie kompetencje, nie twardy kręgosłup – służalczość. I nie dajmy się zaszachować twierdzeniem, że rozliczenia to jakiś odwet czy zemsta. Nie – to konieczne i sprawiedliwe konsekwencje ich dotychczasowych zachowań. Coś czego nigdy nie brali pod uwagę i jak widać – nadal się tego nie obawiają. Dlatego w tym co mówi Roman Giertych jest wiele racji. Prokuratura to nie jest miejsce wzajemnej adoracji prokuratorów. A niezależność prokuratorska – to ciężka odpowiedzialność, nie przywilej – podsumowuje Ewa Wrzosek.