Andrzej Duda umiera z zazdrości. Sikorskiemu może co najwyżej buty czyścić

Wyobraźcie sobie emocja Prezydenta Dudy: jest w USA – z Premierem Tuskiem i Ministrem Sikorskim. Międzynarodowe kontakty Sikorskigo są legendarne, jego angielszczyzna i inteligencja również – pisze jedna z internautek.

Pozycja Tuska – po świetnej karierze w UE, po wygraniu niemożliwych zdawałoby się do wygrania wyborów w Polsce 15X, jak również dzięki wybitnym talentom dyplomatycznym i nieprzeciętnej inteligencji – jest równa pozycji szefów państw o niebo od nas większych i zasobniejszych. PAD musi umierać z zawiści – to uczucie musi go wręcz dławić.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Przy całym kabotyństwie nie uniknie świadomości, że nigdy – nigdy! – nie znajdzie się w lidze, w któej grają Tusk i Sikorski. A jeszcze te upokorzenia ze strony Kaczyńskiego. I świadomość, że cała ta wygoda – kucharze, sprzątaczki, kierowcy, limuzyny, ośrodki wczasowe, raki i krewetki – za 400 dni znikną. I nic, ale to nic na niego nie czeka. No, może Trybunał Stanu – dodaje internautka.