Nowy rząd, który pojawił się w naszym kraju, musi pilnie zająć się cenami energii. Chodzi oczywiście o ich obniżenie po ośmiu latach niszczenia naszego kraju przez nieudaczników z PiS i Suwerennej Polski. Sytuacja energetyki jest trudna, ale nie rozpaczliwa i jeśli do głosu dojdą ludzie, którzy mają rozsądny i wykonalny pomysł na zmiany, będziemy mieli tani prąd.
Pierwsze i podstawowe zadanie dotyczy cen prądu, bowiem mechanizm dopłacania do nich z naszych podatków to głupota i zwiększanie obciążeń podatkowych – jak każdy pomysł pisowski. Żeby obniżyć ceny energii trzeba inwestować w biogazownie, wiatraki, magazyny energii – wszystkie te rozwiązania pomogą. Trzeba też reformować energetykę, która była dla różnego rodzaju Obajtków po prostu źródłem wielkich zysków.
Mało kto bowiem wie, że Orlen zarabiał tak wielkie pieniądze właśnie dzięki przejęciu koncernu energetycznego. A tam, gdzie liczą się pieniądze, interes klientów się nie liczy w ogóle. Wyróżnikiem naszego kraju musi być najniższa w Europie cena prądu, bowiem tylko w ten sposób nasza gospodarka może być konkurencyjna.










