Czasami wydaje nam się, że skoro PiS został odsunięty od władzy, to wszystko nad Wisłą jest już w porządku. Nic bardziej mylnego.
– Bo niezależnie od tego, co sobie opowiadamy o polskiej demokracji i jak się cieszymy, że została odbita z rąk brunatnych nacjonalistów, to prawda jest taka, że ani Kaczyński, ani PiS nie zaprzestali swojej propagandowej działalności – zauważa Eliza Michalik na łamach portalu NaTemat.pl.
– Oni wciąż wierzą, że odzyskają władzę za 3,5 roku i nie tylko wierzą – ale aktywnie pracują nad tym, żeby tak się stało. I jednym z elementów tej pracy jest właśnie powielanie kłamstwa smoleńskiego i niedopuszczenie do tego, żeby Polacy przestali w nie wierzyć. Kłamstwo smoleńskie jest mitem założycielskim zwycięstw wyborczych PiS, legendą, na której zbudowano Mordor i bez której wszystko się rozsypie – przypomina Michalik.
Sam Kaczyński traktuje kłamstwo smoleńskie całkowicie instrumentalnie. Dla niego to narzędzie, które ma mu pomóc osiągnąć pełnię władzy w Polsce.










