Do coraz dłuższego szeregu polityków PiS, którzy mają kłopot z prawem wkrótce może dołączyć Michał Dworczyk. Niegdyś prawa ręka Mateusza Morawieckiego, dziś europoseł Prawa i Sprawiedliwości.
Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w sprawie Dworczyka ma zostać skierowany wniosek do Parlamentu Europejskiego o wyrażenie zgody na pociągnięcie polityka do odpowiedzialności karnej.
Sprawa dotyczy tzw. afery mailowej. W jej wyniku wypłynęła jego korespondencja. Jeszcze w 2021 r. odpowiednie służby zabezpieczyły prywatną skrzynkę mailową Dworczyka. Ten jednak miał utrudniać postępowanie, nakazując trwałe usunięcie niektórych wiadomości. W efekcie w ręce śledczych trafiły wyłącznie wiadomości wysłane do polityka, nie zaś te, które on sam pisał. Sam Dworczyk zaprzecza zarzutom.
Co ciekawe, nie jest to pierwszy problem Dworczyka z prawem. Jeszcze w latach 90. został skazany na 1,5 roku w więzieniu (z zawieszeniem na trzy lata) za przechowywanie amunicji artyleryjskiej w piwnicy 9-piętrowego bloku.










