Tomasz Lis, znany dziennikarz i publicysta, wywołał burzę w mediach i wśród opinii publicznej swoimi najnowszymi komentarzami. W jednym ze swoich wpisów na mediach społecznościowych napisał: „Przestępcy z PiS najbardziej lubią chować się w pałacu prezydenckim i bawić się na Jasnej Górze. Tron i ołtarz w służbie złodziei.” Te ostre słowa odbiły się szerokim echem, prowokując dyskusję na temat relacji między polityką a Kościołem oraz etyki a właściwie braku etyki byłej władzy.
Wypowiedź Tomasza Lisa nie jest odosobniona i stanowi część szerszej krytyki wobec upadającej partii Kaczyńskiego. Lis, od lat znany z krytycznego podejścia do polityki PiS, często podkreśla problemy związane z korupcją, nepotyzmem oraz bliskimi relacjami między władzą a Kościołem katolickim w Polsce.
W swoim komentarzu Lis nawiązał do bliskiej współpracy między Kościołem a państwem, co jest częstym tematem debat w Polsce. Zwolennicy laicyzacji państwa argumentują, że Kościół nie powinien mieć wpływu na politykę i decyzje rządu. To poważny argument za wyrzuceniem kościoła z życia publicznego powiązanego z władzą. Sojusz ołtarza i złodziei jest czymś obrzydliwym i wierni tego nie zaakceptują.










