Telewizja wPolsce, czyli nadworne medium PiS przeprowadziło rozmowę z Marcinem Romanowskim. Choć słowo „rozmowa” jest raczej na wyrost: polityk Suwerennej Polski koncentrował się bowiem na rzucaniu gróźb pod adresem wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
– Jeżeli ktoś może się obawiać, to raczej państwo ze zorganizowanej grupy, która doprowadziła do bezprawnego pozbawienia wolności posła opozycji – powiedział Romanowski.
– Za każdym razem powtarzam, że naprawdę nie chodzi tutaj o mnie, tylko o standardy przestrzegania prawa, tym razem międzynarodowego. Ci ludzie mają to na ustach, ale widać, że zemsta i polityka przesłania im horyzont – dodał.
Romanowski ewidentnie przybiera ton zwycięzcy. Pytanie tylko, czy czasem nie za wcześnie?











