Na Nowogrodzkiej zapanowała prawdziwa panika. A to wszystko dzięki Państwowej Komisji Wyborczej. PKW nadal nie rozpatrzyła sprawozdania finansowego PiS z wyborów 2023 r. Kolejne posiedzenie w tej sprawie ma się odbyć 29 sierpnia.
Sprawa jest ważna, bo partia Kaczyńskiego może utracić nawet 75 proc. z ok. 26-milionowej rocznej subwencji. Dla PiS to niemalże sprawa być albo nie być.
– Politycy PiS nie mają już wątpliwości, że kolejne odroczenie oznacza, że PKW skłania się wyraźnie ku odrzuceniu sprawozdania finansowego komitetu PiS – zauważa portal Interia.
Co ciekawsze, sprawa może być odwlekana w nieskończoność. Z prawa wynika bowiem, że żadne terminy PKW w istocie nie obowiązują. – Choć prawo nakłada na komisję obowiązek podjęcia decyzji w ciągu sześciu miesięcy, w praktyce przekroczenie tego terminu nie powoduje żadnych skutków – przypomina „Rzeczpospolita”.
Aparat partyjny z Nowogrodzkiej czekają ciężkie tygodnie i miesiące.