Najwyraźniej na Nowogrodzkiej uznano, że opłaca się dalej denerwować Polaków. I niesławne „miesięcznice smoleńskie” będą kontynuowane.
– Nie wyobrażam sobie, żebyśmy ugięli się pod napływem hołoty i lumpenproletariatu, który zbiera się tam, by przeszkadzać w upamiętnianiu tych, którzy zginęli na służbie Polsce – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską Michał Moskal. –
– Nie będziemy zmieniać miejsca i uciekać – podkreślił poseł PiS. – Nadal będziemy upamiętniać ofiary katastrofy smoleńskiej. I będziemy to robić w sposób godny tak, jak robiliśmy to zawsze. A jeśli będą tam przychodzić ludzie, którzy chcą nas atakować, to nie zmieni to faktu, że będziemy tam każdego miesiąca – zapewnił Moskal.
Słowem PiS z awantur nie zamierza rezygnować.










