Wszyscy działacze Prawa i Sprawiedliwości żyją zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. A w zasadzie tym, kogo ich własna partia wskaże na kandydata.
Trzeba przyznać, że atmosferę umiejętnie podgrzewa sam Kaczyński. Od jakiegoś czasu twierdził, że wybór jest już niemalże dokonany. Dziś wszakże pojawiła się informacja, że wyborem „szczęśliwca” ma się zająć specjalna „rada starszych” PiS. W jej skład wchodzą zasłużeniu działacze: Mariusz Błaszczak, Elżbieta Witek, Zbigniew Rau i związany z Błaszczakiem Piotr Milowański.
– Zespół przeprowadził już pierwszą część badań, które mają pomóc przy wyborze kandydata. Są one analizowane, cały czas trwają też rozmowy z kandydatami – powiedział Polskiej Agencji Prasowej jeden z polityków PiS.
Doprawdy, aż strach się bać kogo takie gremium wybierze. A z drugiej strony, nie lepiej po prostu zapytać Kaczyńkiego? To przecież do niego należy decyzja.










