Prawo i Sprawiedliwość stanęło nad krawędzią bankructwa. Partia Kaczyńskiego ma problemy ze spłatą kredytu zaciągniętego w PKO BP. Rzecz dotyczy 15 mln złotych.
Kaczyński zaczął więc „zwijać partię. Zaczęło się od likwidacji partyjnych siedzib w całym kraju. Mają pozostać tylko w „ważnych miejscach”. Czyli zapewne na Nowogrodzkiej. – Partia Jarosława Kaczyńskiego miała nakazać wypowiedzenie umów na wynajem lokali w całej Polsce — podaje serwis Money.
– Z centrali wyszła dyspozycja o wypowiedzeniu umów na lokale partyjne. Co prawda opłacane jest to ze składek członkowskich, jednak jest to traktowane jako zobowiązanie stałe centrali, a ta chce wykazać lepszą zdolność kredytową w rozmowach z bankiem o spłacie kredytu — mówi rozmówca portalu.
Problemy finansowe PiS są efektem wątpliwości Państwowej Komisji Wyborczej dotyczących sprawozdania finansowego byłej partii rządzącej. Związane z tym jest wstrzymanie subwencji budżetowej. Decyzja w tej sprawie ma zapaść 29 sierpnia.










