No i proszę. Michał Woś nie odpowiada za swoje działania jako wiceministra sprawiedliwości. Jak przekonuje polityk Suwerennej Polski spotykają go jedynie „represje polityczne”.
– Dlaczego to są represje polityczne? Jeżeli kilkanaście osób jest na tej liście, jeżeli mam zakaz rozmowy z wieloma posłami, politykami, kierownictwem mojej partii, to jak mam prowadzić działalność polityczną? – mówił na antenie telewizji wPolsce.
– Mam informować policję, jeżeli gdzieś zamierzam wyjechać czy to w Polsce, czy poza Polską – dodaje. – Mam zakaz kontaktu ze Zbigniewem Ziobrą, Marcinem Romanowskim, z kilkoma innymi posłami. Zadziwiające, skandaliczne zachowanie prokuratury – mówi dalej.
Zakaz kontaktu z Ziobra i Romanowskim? Doprawdy, to przerażające.










