Żeby zrozumieć jak bardzo odklejona jest od rzeczywistości bańka medialna, w której żyją zwolennicy PiS wystarczy posłuchać redaktora naczelnego tygodnika „Do Rzeczy”. Ten partyjny tygodnik, ale ze sporymi ambicjami, pokazuje, jak bardzo ludzie związani z Kaczyńskim nie rozumieją, co się stało w Polsce w po ubiegłorocznych wyborach.
– Stało się to, o czym mówiliśmy, choć zastanawiam się, czy przewidzieliśmy rozmiar decyzji Państwowej Komisji Wyborczej. Przewidywaliśmy, że będzie ona raczej ograniczona. Wygląda na to, że ktoś podjął decyzję, aby całkowicie zlikwidować moc finansową największą partię opozycyjną – stwierdził Lisicki w rozmowie z Rafałem Ziemkiewiczem.
Ziemkiewicz nie pozostawał daleko w tyle. – Chamówa jest tak bezczelna, że nikt nie zwrócił uwagi na to, że cofnięcie subwencji dotyczy sprawozdania finansowego partii i to zapowiedź de facto na przyszłość. To stwierdzenie, że możecie pisać, co chcecie, a my już i tak to przeanalizowaliśmy odpowiednio – przekonuje sztandarowy publicysta tygodnika.
Doprawdy, jeśli tak myślą intelektualne „elity” PiS, to co może sobie myśleć taki szeregowy sympatyk Kaczyńskiego i jego kamaryli? Aż strach się bać.











