– Nie chcę w najmniejszym stopniu, aby powstało wrażenie, że pan Michał K. jest więźniem politycznym, bo premier czy inny minister dużo na temat jego sprawy mówi. To jest w rękach sądów, prokuratury – przypomniał dziś Donald Tusk.
Michał K. to jedna z najważniejszych postaci w czasach rządów PiS. Choć pozostająca w cieniu partyjnych notabli. Teraz ten dawny szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych został zatrzymany w Londynie na podstawie listu gończego wystawionego przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
Od razu wzięli go w obronę politycy PiS, na czele z Mateuszem Morawieckim. – To zaskakujące, że były premier, pan Morawiecki, byli ministrowie, dzisiejsi posłowie, zamiast pomóc wyjaśnić całą sprawę, starają się uciec od odpowiedzialności i chronić osobę, za którą wystosowano nakaz aresztowania. To jest coś bardzo niestosownego – powiedział premier.
– Mateusz Morawiecki był, jest zaprzyjaźniony i był przełożonym tych, którzy są dziś ścigani listami gończymi i zatrzymywani w aresztach – dodał.
