Nieczęsto Roman Giertych zaskakuje nas propozycjami politycznymi, ale tym razem przeszedł sam siebie. Jego najnowszy pomysł? Robert Bąkiewicz jako kandydat PiS na prezydenta. I choć brzmi to jak żart, przy bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że Giertych może mieć rację! Bąkiewicz idealnie pasuje do profilu, jakiego szuka Jarosław Kaczyński – lojalny, głośny, pełen energii i oczywiście gotowy do „obrony” polskich wartości.
Robert Bąkiewicz, znany z organizowania Marszu Niepodległości i wszędobylskich haseł o suwerenności, ma wszystko, czego PiS potrzebuje w tym trudnym czasie. W świecie pełnym populizmu, kłamstw i manipulacji, to właśnie on mógłby stać się nową twarzą „zjednoczonej” prawicy. To człowiek, który potrafi mówić, co PiS chce usłyszeć, a jego zaangażowanie w „prawdziwy patriotyzm” to idealny dodatek do obecnego stylu polityki partii rządzącej.
Cóż, skoro nawet Giertych dostrzega w Bąkiewiczu potencjalnego prezydenta, może warto się zastanowić? W końcu w PiS nic nie jest zbyt absurdalne, by nie mogło się zdarzyć.
Jarku, tylko ON! Młody, wysoki, przystojny, okazały, patriotyczny, rodzinny. Spełnia wszystkie kryteria! pic.twitter.com/xUBCb0t1NJ
— Roman Giertych (@GiertychRoman) September 4, 2024











