Wczoraj w mediach pojawiła się informacja, że zarząd PKP Cargo zapowiedział zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez Jacka Sasina. Niegdyś ministra aktywów państwowych.
Kwestią czasu było, kiedy dawnego podwładnego zacznie bronić Mateusz Morawiecki. – Wyniki spółek w dół, brak decyzji, brak pomysłów, a więc co: „rozliczenia” – próbował zbagatelizować całą sprawę Morawiecki,
– Teraz wzięli się za PKP Cargo, tym chcą przykryć zwolnienia w spółce i oddanie rynku wiadomo komu… – pisze dalej Morawiecki. – Za Jacka Sasina takich problemów nie było, „przypadek? Nie sądzę” – dodał.
Sęk w tym, że nikt nie da się nabrać na te słowa. Zbyt wielu byłych współpracowników Morawieckiego ma poważne problemy z prawem. Sasin nie jest tutaj wyjątkiem.











